To moim zdaniem adekwatny tytuł, po tym co się dzieje w internecie, a zarazem po tym co może się w nim zadziać. Jak wszyscy wiemy nasz rząd zamierza, jak zwykle bez naszej opinii podpisać, jakże kontrowersyjne porozumienie ACTA dotyczące walki z piractwem i podróbkami.
Oznacza to, że po wejściu prawa w życie, każdy pakiet danych wysyłanych i przesyłanych do mojego komputera zostanie sprawdzony pod kątem piractwa i podróbki.. To z kolei ograniczy moją wolność słowa pisanego w internecie, w związku z tym mój blog, strony na których się udzielam, mój facebook czy twitter zostanie z inwigilowany, a zła wiadomość oczerniająca kogokolwiek (jak ta teraz), zostanie usunięta.
W związku z tym, dostanę karę grzywny, która będzie jednocześnie procentem wynagrodzenia dla naszych przeze mnie nie kochanych polityków i zapewne dostanę karę odsiadki kilkuletniej za napisanie złego słowa na pana premiera.. Normalnie tylko śmiać się z tego kto wprowadzi to w życie.
