2012 – czyli koniec świata?

Posted: 20th Styczeń 2010 by Bartłomiej Adamowicz in kino
Tags: ,

„To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść” – te słowa – Jakuba Sienkiewicza i Elektrycznych gitar nasunęły mi się wychodząc z kina..

Obraz ten to wielkie widowisko ze wspaniałymi choć mocno przesadzonymi efektami specjalnymi, błyskotliwym montażem i akcją trzymającą w napięciu od pierwszych chwil. Film ten traktuje o tym co naprawdę się wydarzy, kiedy ziemia odmówi nam – ludziom swojej posługi.

Co się dzieje? W Kalifornii rozstępuje się ziemia i kolejne elementy krajobrazu metropolii zamieniają się w pył. Efekty specjalne to, oczywiście, majstersztyk, i w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że ich jest zdecydowanie za dużo. Jak długo można się bowiem delektować absolutną destrukcją?!

AKA 2012 – to film zrobiony z wielkim rozmachem czego dowodem jest widok zburzonej Kaplicy Sykstyńskiej, której szczątki przygniatają tysiące wiernych oraz na przykład scena z wypadającą kolejką metra;) Szkoda, że autor nic nie wspomniał co się stało z Polakami. Cóż, my musimy sobie radzić sami;)

Ocena filmu: 9/10

Related Posts with Thumbnails
Podziel się z innymi tym co czytasz:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Add to favorites
  • email
  • FriendFeed
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Ping.fm
  • Yahoo! Buzz