„To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść” – te słowa – Jakuba Sienkiewicza i Elektrycznych gitar nasunęły mi się wychodząc z kina..
Obraz ten to wielkie widowisko ze wspaniałymi choć mocno przesadzonymi efektami specjalnymi, błyskotliwym montażem i akcją trzymającą w napięciu od pierwszych chwil. Film ten traktuje o tym co naprawdę się wydarzy, kiedy ziemia odmówi nam – ludziom swojej posługi.
Co się dzieje? W Kalifornii rozstępuje się ziemia i kolejne elementy krajobrazu metropolii zamieniają się w pył. Efekty specjalne to, oczywiście, majstersztyk, i w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że ich jest zdecydowanie za dużo. Jak długo można się bowiem delektować absolutną destrukcją?!
AKA 2012 – to film zrobiony z wielkim rozmachem czego dowodem jest widok zburzonej Kaplicy Sykstyńskiej, której szczątki przygniatają tysiące wiernych oraz na przykład scena z wypadającą kolejką metra;) Szkoda, że autor nic nie wspomniał co się stało z Polakami. Cóż, my musimy sobie radzić sami;)
Ocena filmu: 9/10